2007 rok można nazwać przełomowym w podejściu polskich przedsiębiorców do nielegalnego oprogramowania instalowanego na firmowych komputerach – twierdzą specjaliści zajmujący się audytami legalności oprogramowania.

W ostatnich dwunastu miesiącach daje się zauważyć znaczącą zmianę w postrzeganiu problemu nielegalnego oprogramowania w firmach i instytucjach. Nie można z pewnością jeszcze mówić o modzie na bycie legalnym ale postęp jest zauważalny.

Skąd ta zmiana?

Działania edukacyjne środków masowego przekazu oraz takich organizacji jak Business Software Alliance mają z pewnością pozytywny wpływ na podnoszenie świadomości polskich przedsiębiorców. Dodatkowo coraz więcej firm stara się prowadzić swoją działalność w oparciu zasady etyczne. Pirackie oprogramowanie, jako kradzież własności intelektualnej, nie mieści się w tym kanonie. Nie bez znaczenia są zapewne również akcje organów ścigania wymierzone w piratów. Odpowiednio nagłaśnianie przez media pełnią rolę prewencyjną.

Zapotrzebowanie na audyt oprogramowania

Zmianę w podejściu do problemu pirackiego oprogramowania odczuwają przede wszystkim specjaliści zajmujący się przeprowadzaniem audytów oprogramowania. Zwiększa się ilość zrealizowanych audytów u klientów, wydanych certyfikatów legalności. Co ciekawe uzyskanie certyfikatu legalności oprogramowania często wykorzystywane jest przez firmy, jako element budowania pozytywnego wizerunku.

Audyt to nie wszystko

Współczesne narzędzia do przeprowadzania audytów wyewoluowały w prawdziwe „centra dowodzenia”. Ułatwiają i automatyzują najbardziej żmudne i czasochłonne zadania stawiane administratorom. Umożliwiają porównanie rzeczywistego stanu posiadania z deklarowanym, zarządzanie środkami trwałymi, monitoring drukarek czy kontrolę migracji sprzętu i oprogramowania.