Igrzyska w Pekinie zbliżają się dużymi krokami. Wszystko jest już dopięte na ostatni guzik.
Chińskie władze nie zapomniały uwięzić mnichów tybetańskich, nie zapomniały wywieźć biedaków z ulic. Robią wszystko, ażby zbudować swój wizerunek i robić minę do złej gry. W obliczu okrucieństw pełnionych przez władze chińskie, światowe kampanie apelują do władz chińskich o zaprzestanie używania siły i przemocy wobec biednej ludności tybetańskiej. W Polsce dołączamy się do tej kampanii ostro apelując do władz chińskich - ręceprecz odtybetu !
Dalajlama, z którym jednoczymy się w walce o obronę Tybetu, odwiedził nas niedawno w Warszawie. Dnie odwiedzin były jego 73 urodziny. Ma on do nas szczególnie zamiłowanie, bowiem nas historia podobnie dotknęła co naród tybetański. Dalajlama po zamieszkach w latach 50’ nie mieszka już ze swoim narodem, ponieważ w obliczu śmierci musiał on uciekać. Zamieszkał w Indiach, skąd nieustannie walczy o obronę własnego narodu. Postuluje do władz chińskich o wszczęcie rozmów pokojowych.