Gdyby dzisiaj spytać przypadkowego przechodnia, jaki język uważa za uniwersalny i międzynarodowy, najprawdopodobniej usłyszelibyśmy, że angielski – bo i taka prawda, coraz więcej w naszym języku (i nie tylko w naszym) zapożyczeń z angielskiego. Jednak jeszcze kilka dziesięcioleci temu wcale tak nie było – o wiele popularniejszym językiem był francuski. Moda na ten język zaczęła rozkwitać w XVIII wieku i od tamtego czasu aż po wiek XX znajomość francuskiego była niemal obowiązkowa… wśród arystokracji. Rozmowy po francusku były na porządku dziennym między innymi wśród Rosjan czy Polaków. Nikogo nie dziwiły również zapisane po francusku dialogi w powieściach – z takim zabiegiem można się spotkać w książkach Tołstoja czy Manna. I mimo że obecnie francuski powoli wypierany jest przez język angielski, nadal cieszy się sporą popularnością – zwłaszcza w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, a i w Polsce zalicza się do popularniejszych języków. Budzi znacznie większe zainteresowanie niż – na przykład – włoski.