Wydatek wentylacji w kuchni powinien zawierać się w granicach 10 - 40 wymian powietrza na godzinę.
Miałem kiedyś przypadek, gdzie zamontowana została - na życzenie inwestora - niezła wentylacja w kuchni, gdzie wydatek był rzędu czterdziestu wymian na godzinę. Okazało się niestety, że było to za mało, bo kartki papieru przytknięte do okapu nie utrzymywały się tam. Aby udowodnić inwestorowi dobre działanie wentylacji uruchomiłem nawiew i wyciąg, przyniosłem dymnicę stosowaną w dyskotekach i odymiłem całą kuchnię i wszystkie pomieszczenia obok kuchni. Po kilku minutach dym został w całości zaciągnięty przez okap i nie było żadnych oznak wydostawania się go poza obręb kuchni. Oznaczało to, że żadne zapachy w przyszłości powodowane przez gotowanie nie miały prawa wydostawać się poza kuchnię. Jednak nie przekonało to inwestora i powiedział, że chce mieć lepiej i nie zapłaci za instalację, która de fakto kosztowała ok 20 tysięcy złotych. Na szczęście dla mnie wentylator nawiewny był ponad dwukrotnie silniejszy od wentylatora wyciągowego, jednak nie nadawał się zbytnio do wyciągu z okapu, na którym z czasem osadza się mnóstwo tłuszczu. Jednak w sytuacji w jakiej mnie postawiono nie miałem wyjścia i opowiedziałem o tym inwestorowi i zasugerowałem że zamienię wentylatory nawiewny z wyciągowym. Zwykle nawiewu restauratorzy nie używają gdyż mają wtedy stu procentową pewność, że zapachy nie wydostaną się z kuchni. Dlatego mój inwestor chętnie zgodził się na takie rozwiązanie. Jak można przypuszczać okap zaczął wyciągać więcej powietrza, wentylacja tym samym działała znacznie lepiej i inwestor szczęśliwy przyjął instalację.



