Sprzedano najdroższy aparat fotograficzny na świecie.

Aparat wyprodukowano w 1839 roku, przez  francuską firmę Braci Susse (Susse Freres). Po wielu latach odnaleziny 1940 roku na jednym ze strychów w Monachium. Aparat wyposażony w oryginalny obiektyw produkcji Chevalliera uznawany jest za pierwszą komercyjnie produkowaną kamerę, a jego niedawne odnalezienie wywołało sporą sensację. Tym bardziej, że jak zapewniają eksperci, aparat jest w doskonałym stanie, nie był nigdy naprawiany i składa się z samych oryginalnych części. Michel Auer, szwajcarski fotograf, który oceniał autentyczność aparatu stwierdził, że jest to jedyny zachowany do dzisiejszych czasów produkt francuskiej firmy Braci Susse (Susse Freres).

Wystawiony na aukcji w Wiedeńskiej Galerii WestLich osiągnął cenę 588 613 euro. Cena wywoławcza urządzenia wynosiła 100 tysięcy euro. Tym samym aparat okazał się najstarszym ale i najdroższym aparatem świata. Ciekawie ile kosztują odbitki z tego aparatu? Na pewno nie będą to tanie zdjęcia. Czy ciągle uważacie, że cyfraki są za drogie?

Wiedeńska Galeria WestLicht organizuje aukcje sprzętu fotograficznego dwa razy do roku (w maju i listopadzie). Na licytacji, która odbyła się w minioną sobotę, 26 maja sprzedano też wiele innych ciekawych przedmiotów - m.in. prototyp Leiki M, który osiągnął cenę 31 200 euro. Nic tylko mieć gruby portfel.