
Pamiętacie czasy swojego dzieciństwa ? Bo ja już niestety, ale mało pamiętam z tamtych lat. Jednak z przyjemnością wspominam czasy, w których babcia czytała mi bajki i baśnie ludowe do snu. Wtedy już jako młody chłopiec, miałem swoje skojarzenie o tym czym jest książka i do czego służy.
Obraz książki papierowej utrwalił się w Naszej świadomości na trwale. Słysząc słowo książka, niemal od razu kojarzy nam się widok okładki i stosu papierowych kartek z ponumerowanymi stronami. Te upodobania i przyzwyczajenia, często nie pozwalają Nam zaakceptować książki elektronicznej.
Jednak zawsze można wyrobić sobie nowe nawyki. Początkowo elektroniczna wersja książki może Nas odstraszać i dawać uczucie dyskomfortu. Jednak po przeczytaniu chociaż jednej cyfrowej publikacji, to uczucie znika.
Gdzieś kiedyś przeczytałem, że czytanie książek wydanych w wersji cyfrowej męczy Nasze oczy. Owszem było tak kiedyś, kiedy dostępne były tylko monitory CRT. Przy obecnej technologii LCD i kineskopów diodowych, ta niedogodność została wyeliminowana. Zarówno LCD jak i diodowe generują niewielką dawkę promieniowania, co pozwala Nam spędzić wiele godzin przed monitorem komputera. W dodatku należy też zwrócić uwagę na to, jak są wydawane książki elektroniczne (ebooki).
W ebookach rozmiar czcionki jak i jej typ (rodzaj) jest tak dostosowany, aby użytkownik nie odczuwał zbytniego dyskomfortu podczas czytania. Tekst jest wyraźny i odpowiednio ułożony.
Zalet książek elektronicznych jest wiele. Jednak ja chciałbym ukazać tą jedną, która jest niedostępna w książkach drukowanych. Otóż po przeczytaniu ebooka, chcielibyśmy znaleźć interesujący Nas fragment. Wystarczy nacisnąć kombinację klawiszy CRT + F i wpisać poszukiwaną frazę. Program do odczytywania formatu PDF, odszuka Nam w kilka sekund (ewentualnie minut, w zależności od ilości tekstu w publikacji) wszystkie wyrażenia, pasujące do Naszego zapytania. W książka papierowych, aby odszukać taki fragment, musimy wertować karki, co też nie daje Nam gwarancji, że znajdziemy to czego szukamy.



