Moja przyjaciółka Sabina Krysicka ukończyła w tym roku Policealne Studium Psychotroniki im. Juliana Ochorowicza w Krakowie. Kiedy postanowiła je podjąć, nie wierzyłam, ze wytrwa. Wytrwała i wyraźnie zmieniła się. Zawsze była osoba pogodną, wyrozumiałą i cierpliwą, ale teraz wszystkie jej dobre cechy jakby się zwielokrotniły. Uskrzydliła ja prawdopodobnie opinia zdrowotnego eksperta, za jakiego teraz uchodzi wśród znajomych i rodziny.

- Oczywiście nie wiem wszystkiego – mówi skromnie – ale wiem gdzie znaleźć odpowiedzi na liczne pytania, które zadają mi ludzie rozczarowani medycyną akademicką. Zawsze zresztą, kiedy mam jakieś wątpliwości, mogę zadzwonić do moich wykładowców i poradzić się. Takie niepisane prawo obowiązuje w naszej uczelni.

Czym jest psychotronika i dlaczego warto wgłębiać się w tę dziedzinę? – zapyta niezorientowany.

Prawnik z wykształcenia, mgr Ryszard Gąsierkiewicz, twórca szkoły wyjaśnia to następująco:

- Psychotronika to interdyscyplinarna nauka utworzona na I Międzynarodowym Kongresie Badań Psychotronicznych w Pradze w 1973 r. Zdecydowano tam, że należy rozpocząć szeroko zakrojone badania nad faktami, których nie potrafi zinterpretować współczesna nauka. Psychotronika plasuje się na pograniczu psychologii, biofizyki, oraz antropologii. Wchłonęła także parapsychologię, stawiając sobie za cel poznanie fizykalnych przyczyn takich zjawisk jak telepatia, psychokineza, zdolności mediumiczne. Koncentruje się także na badaniach „ pola energetycznego” człowieka, zwierząt, roślin, kamieni itd. Nazwę tej niezwykłej dziedziny – psychotronika, zaproponował francuski inżynier Fernand Clerc. Została zaakceptowana i przyjęta na całym świecie. Patron naszej szkoły – Julian Ochorowicz (1850-1917) , fizyk, psycholog, filozof i literat ( był docentem filozofii i psychologii w Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie), to jeden z najwybitniejszych prekursorów psychotroniki. Zajmował się m. In. Hipnotyzmem, pracował ze słynnym medium telekinetycznym Stanisławą Tomczykówną oraz uzdolnioną paranormalnie Włoszką Eusapią Paladino – Wyjaśnia Ryszard Gąsierkiewicz.

Warto uświadomić sobie, że w rozumieniu pojęć zdrowia i choroby psychotronika plasuje się tuz obok starożytnych, energetycznych medycyn Wschodu.

Pytam Sabinę, co dały jej te studia?

- Przede wszystkim radość uczenia się oraz przekonanie, że swoja wiedzę trzeba wzbogacać przez całe życie niezależnie od tego ile się ma lat. Tę radość umacniało jeszcze przekonanie, że zdobyta wiedza służyć będzie nie tylko mnie, ale całej mojej rodzinie i przyjaciołom. I tak się stało! Wśród bliskich uchodzę teraz za zdrowotnego eksperta.

Nasi znakomici wykładowcy (m.in. Lech Emfazy Stefański, Marek Gułajski, Włodzimierz Zylbertal, Edi Pyrek, Flavio Anusz i Beata Dynowska) przekonywali nas, że człowiek nie powinien ślepo wierzyć ani lekarzom, ani naturalistom. Przede wszystkim musi nauczyć się rozumienia sygnałów, jakie nieustannie wysyłają mu własne ciało i psychika. Skoro już wiemy, że każda choroba ma swoje źródło w psychice, powinniśmy nad nią nieustannie pracować. Mogę powiedzieć krótko: otrzymałam w trakcie tych trzech lat studiów doskonałe narzędzie w postaci wiedzy. Teraz tylko ode mnie zależy, jak zdołam ja wykorzystać.

I jeszcze jedno. Byłam prawdopodobnie najstarszą studentka na całej uczelni. Zdziwiło mnie niepomiernie, dlaczego moi rówieśnicy, a nawet osoby starsze ode mnie, wiodące życie pomiędzy kuchnią a telewizorem, ewentualnie wnukami, nie Myśla już o swoim rozwoju. Ja swojego wnuka nie tylko nie zaniedbywałam, ale wielokrotnie uchroniłam przed antybiotykami a także innymi lekami, mającymi niekorzystne działania uboczne. Jestem z tego bardzo dumna. Zachęcam więc nie tylko młodych do podejmowania nauki w tym krakowskim studium. Przekonacie się, że i to miasto i ta wiedza przyniesie wam wiele radości…

N. G.
artykuł z miesięcznika SZAMAN, nr 9, wrzesień 2008